Magiczny Kraków!

Sześcioro mieszkańców naszego Domu pod opieką dwóch pań z personelu – Pani Joasi i Pani Moniki – spędziło pięć niesamowitych dni
w Krakowie.

Cała przygoda zaczęła się 8 lipca w Pile na dworcu PKP. Tam grupa wsiadła do pociągu, którym po 6 godzinach dotarła do celu podróży. Nasi turyści zamieszkali w jednej ze starych urokliwych kamienic w centrum miasta, gdzie pod oknami artyści prezentowali i sprzedawali swoje prace oraz do późna jeździły piękne dorożki.

Mieszkańcy byli zachwyceni dawną stolicą Polski. Podczas spacerów klimatycznymi uliczkami Starego Miasta podziwiali jej niezwykłe,
z przepięknymi zdobieniami, budowle.

Plan wycieczki był bardzo bogaty. Organizatorki zadbały o to, by nasi mieszkańcy jak najwięcej  zobaczyli i doświadczyli. Panowie zwiedzili Kopalnię Soli w Wieliczce, Zamek Królewski na Wawelu z Katedrą, gdzie znajdują się Groby Królewskie i dotknęli serca Dzwonu Zygmunta. Odbyli przejażdżkę meleksem z przewodnikiem po najciekawszych miejscach Krakowa. Odwiedzili także  Kazimierz – najbardziej magiczną i fascynującą dzielnicę miasta, w której, następnego dnia, spędzili bardzo dużo czasu, spacerując uliczkami… Tam czas  się zatrzymał… Nie zabrakło również degustacji żydowskiego śniadania – szakszuki, kultowe lody smakowały niesamowicie!

Duże wrażenie wywarł na wszystkich pchli targ na Placu Nowym, na którym kupili wyjątkowe pamiątki i prezenty. Podziw wzbudziły niesamowite murale, malowidła ścienne, przedwojenne szyldy i drewniane okiennice.

Podczas pobytu w tym niesamowitym mieście nie zabrakło karmienia gołębi na Rynku obok Sukiennic, rejsu małym statkiem po Wiśle podczas zachodu słońca, wieczornego jedzenia przepysznych, kultowych kiełbasek z Niebieskiej Nyski spod Hali Targowej. Było też coś dla duszy – koncert chopinowski przy lampce wina w klimatycznym nastroju.

Kraków jest miastem, które żyje całą dobę – od rana stoiska z obwarzankami, sprzedawcy z pamiątkami w Sukiennicach, uliczne występy w dzień, wieczorem i w nocy…

Nasi mieszkańcy mieli okazję oglądać też teatry uliczne, które akurat się tam odbywały, wieczorami brali udział w Tańcach pod „Adasiem” – plenerowych dyskotekach organizowanych na Rynku Głównym pod pomnikiem Adama Mickiewicza. Wielokrotnie słyszeli hejnał z Wieży Mariackiej, podziwiali Bazylikę Mariacką z jej słynnym ołtarzem Wita Stwosza.

Panowie zwiedzili też Muzeum Lotnictwa Polskiego. Prezentowane tam eksponaty samolotów wywarły na nich ogromne wrażenie.

Mieszkańcy podczas tych niesamowitych kilku dni mieli zapewnionych mnóstwo atrakcji. Sprawiły one, że byli zachwyceni Krakowem, który dodatkowo podziwiali podczas wieczornej przejażdżki bryczką.

To był niesamowity czas, aż żal było wracać do domu…